Emily w wieku jedenastu lat dostała list do Hogwartu. Miała wtedy bardzo jasną, niemalże białą karnację, duże szmaragdowe oczy, zgrabny, mały nosek i piegi. I jeszcze krótkie czarne włosy z zasłaniającą jedno oko grzywką. Patrzcie, ceremonia przedziału, przyjrzyjmy się temu.
-Emily White!-krzyknęła McGonagall
Emily usiadła na stołku, a nauczycielka nałożyła jej na głowę Tiarę.
-Proszę do Slytherinu,proszę, proszę.-wyszeptała
-Hmm... trudny wybór, ale jeżeli chcesz, chociaż, że to do ciebie niepasuje. Slytherin!!!
Z powodu przyjaznego usposobienia inni ślizgoni jej nie lubili. Jej rówieśnik, Draco Malfoy wiecznie się nad nią znęcał, zaglądając w jej umysł. Zawsze doprowadzało ją to do płaczu, więc postanowiła poskarżyć się opiekunowi jej domu, Severusowi Snape. Ten zabrał ją do lochu i powiedział, że będzie ją uczył oklumencji. Emily wykrzyknęła: Dziękuję!, i przytuliła się do nauczyciela. Przeprosiła, i dalej ćwiczyli oklumencję, co zadziwiająco dobrze jej szło. W pewnym momencie zapytała:
-Profesorze, co by się stało, gdyby ktoś z uczniów dowiedział się, że pan tak naprawdę nie jest zły?-powiedziała z niewinnym wyrazem twarzy.
Severusa Snape'a zatkało. Popatrzył podejrzliwie na uczennicę i zapytał co ma na myśli.
-No bo tak naprawdę to pan tylko udaje złego i wszyscy uczniowie nabierają się na pańską świetną grę aktorską i nikt nie spróbował patrzeć na to od innej strony, na przykład, że pan udaje, że ma pan serce z kamienia i nie ma pan uczuć. Ale to nie prawda, bo ja wiem, że pan tak naprawdę, jest bardzo miłym, dobrym i mądrym człowiekiem i to nie pan jest zły tylko durny James Potter, który był chamem i w sumie to dobrze, że Voldemort go zabił.
. Snape stwierdził, że świetnie jej idzie, i że następną lekcją mają jutro o tej samej godzinie. Po położeniu się do łóżka, Severus pomyślał, że bardzo lubi Emily, ale zastanawiało go, skąd u licha to wiedziała.
Ten wygląd Emily mnie trochę zbija z tropu, ale rozdział bardzo mi się podoba. Najbardziej to: "-Profesorze, co by się stało, gdyby ktoś z uczniów dowiedział się, że pan tak naprawdę nie jest zły?-powiedziała z niewinnym wyrazem twarzy.
OdpowiedzUsuńSeverusa Snape'a zatkało. Popatrzył podejrzliwie na uczennicę i zapytał co ma na myśli." To było rozbrajające. ;)
No, to jedziemy dalej :3
Black Blow